Wrocław jest najwolniejszym miastem w Polsce – fakt.pl

Przytaczając to co przekazuje dział wiadomości fakt.pl w informacji "Wrocław jest najwolniejszym miastem w Polsce":

W porównaniu z majem 2013 r. sytuacja we Wrocławiu pogorszyła się. Prędkości samochodów spadły średnio o 3,5 km/h, a w ścisłym centrum o 4 km/h – mówi Katarzyna Florkowska z korkowo.pl. Korek we Wrocławiu Jednym z często korkujących się miejsc  [...] sprawdź cały materiał ».

Jak zareagujesz na te wydarzenia? Przystąp do panelu dyskusyjnego na ten temat

Jeden komentarz

  1. zmotoryzowany Styczeń 2014 at 12:18 #

    Wrocław w rankingu jest najwolniejszym miastem w Polsce tak usłyszałem w radiu . Ktoś za to odpowiada ale żadnemu włos z głowy nie spadł i mają się dobrze czego dowodem są następne dyskusyjne pomysły ,wizje ograniczeń i restrykcji dla kierowców we Wrocławiu .Najwolniejszym miastem gdyż jest grupa urzędników ,inżynierów ,decydentów z magistratu , stronnicza ekipa bezpieczeństwa i lobby rowerowego – mających wizje, obsesje ,fobie na punkcie zmotoryzowanych .Dlatego celowo spowalniają i utrudniają ruch w mieście a owocem takich działań jest tworzenie się korków drogowych celowo zniechęcających kierowców do jazdy . Sprzyja im prezydent miasta który problemu nie widzi bo nie chce widzieć bo być może obawia się antylobby motoryzacyjnego tzw.grupy spowalniaczy .Nie widzą celowego spowalniania ruchu dziennikarze bo temat nie jest modny a kto chciałby szukać kontrargumentów i słuchać zdrowego rozsądku gdy lobby straszy ekologią i bezpieczeństwem. Co ciekawe nawet jak nie ma korków to czas jazdy w cale się nie skrócił a w niektórych miejscach wydłużył się bardziej niż dawniej. Są dalsze pomysły ze strony magistratu aby uspokoić ruch w mieście jeszcze bardziej ,tworzyć częściej sygnalizatory świetlne blokujące i spowalniające ,wyłączanie ulic z ruchu ,zawężanie pasów jezdni ,z dwóch pasów ruch jednokierunkowy ,zwalniacze na jezdni ,inne utrudnienia i zakazy ,co 200 metrów uliczne sygnalizatory świetlne ,ograniczenia prędkości ,specjalna infrastruktura gdzie samochód jest intruzem .Nie przekonują ich czynniki ekonomiczne i ekologiczne ,że samochód poruszający się z niższą prędkością i przy braku płynności jazdy np. przez ustawione co 300 metrów i zapalające się światła czerwone spala więcej paliwa i emituje do atmosfery więcej spalin . Tak mnie uczyli ,że jazda samochodem na niższym biegu i ciągłe zatrzymywanie się i ruszanie przez tzw. brak zielonej fali -to więcej paliwa i więcej dymu .Odnoszę takie wrażenie ,że niektórzy odpowiadajacy za ruch w mieście najchętniej odstrzeliliby zmotoryzowanych i w ten czas zmniejszyłaby się liczba kierujacych pojazdami i zmusiliby ich do jazdy rowerami a w całym mieście ograniczenia prędkości do 30 km. Gdyby iść takim tokiem rozumowania za wszelką cenę to trzeba byłoby zabronić ludziom chodzić po górach bo ktoś może spaść lub pływać w jeziorze bo można utopić się . Myślę ,że zmotoryzowani przejrzą na oczy a jest ich dużo i dojdą kto za tym stoi i dadzą wotum nieufności dla władz miasta i decydentów .Jak wiadomo decydenci spowalniacze ruchu problem postrzegają tylko w jedną stronę mówiąc to nieprawda a fakty na licach nieważne . Zmotoryzowanym korzystanie z ulic miasta uprzykrzyć i z nudów za biurka wymyślają” usprawnienia ruchu i dla dobra kierowców ” . Urzędników jest dużo z pomysłami bez użycia głowy w realu a mniej odpornym kierowcom na ulicach puszczają nerwy ale nie na tych co trzeba. .

Zostaw komentarz